Absolutnie nie! To mit, który przez lata utrwalały kampanie reklamowe. Diamenty są klasyką – symbolizują trwałość (diament to najtwardszy materiał na świecie) i elegancję – ale nie są jedyną opcją. Coraz więcej kobiet docenia kolorowe kamienie szlachetne (szafiry, szmaragdy, rubiny), półszlachetne (topazy, ametysty, granaty) a także nowoczesne i etyczne rozwiązania, jak diamenty laboratoryjne, który niczym nie różni się od diamentu naturalnego.
Najważniejsze jest, by pierścionek pasował do stylu i charakteru osoby, która będzie go nosić. Dla jednej będzie to klasyczny brylant, dla innej – wyjątkowy kamień, który wyróżnia się kolorem i historią.
Prawda jest taka: pierścionek zaręczynowy nie musi być z diamentem, musi być JEJ.